Uśmiechnięta pani Hania
Przyszła do naszego domu
Zabrała się do sprzątania
Czegoś nie powiem nikomu
Pomogę jej zamieść schody
A potem umyć kafelki
Przecież jestem silny, młody
Dla mnie to problem niewielki
I szczęśliwy po robocie
Zaproszę na pyszne ciasto
Wystarczy dla kocich pociech
Bo mam menażerię własną!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz